Zima jak cholera. Śniegu tyle, że nie mam go już gdzie odrzucać gdy garaż odśnieżam. Chodników nie ma. Piesi chodzą jezdnią, samochody ledwie suną. Lębork kompletnie zakopany. Jednym słowem dupa. No to żeby się trzymać tego co powyżej ustaliłem - zdjęcia, które dzisiaj zrobiłem też są kompletnie beznadziejne. (swoją drogą to niech się władze wstydzą! tak źle jak tej zimy to jeszcze w Lęborku na ulicach nie było, wliczając w to słynną zimę stulecia)
poniedziałek, 27 grudnia 2010
sobota, 18 grudnia 2010
100osiem
Wczoraj byłem z chłopakami na koncercie bluesowym. Podobało im się. Mnie z resztą też. Grały dwa zespoły - jeden ze Słupska, drugi to lęborski DYLIŻANS. Bardziej nam się podobało to co zaprezentowali nasi. Ale nie o muzyce tylko o zdjęciach chciałem co nieco napisać. Otóż jakoś nie specjalnie mi się chciało kombinować. Zdjęcia miały być z gatunku takich typowo koncertowych, które to zespół będzie mógł sobie do albumu wkleić. Raz tylko mnie chwilę poniosło i zoomem sobie na długim czasie pokręciłem. Efekt znany i lubiany. Fajnie wyszło. Znaczy brzydko. A jak brzydko to nie będę tego tutaj pokazywał, bo tu ma być bluesowo-albumowo. Co by tu nie gadać, 2 godziny koncertowe przeleciały jak z bicza strzelił, naprawdę warto było iść. Tym bardziej, że mimo późnej pory moje chłopy znakomicie się bawili. Organizatorom i muzykom - dziękujemy .... :)
wtorek, 7 grudnia 2010
100siedem
Blog przykrył się lekkim kurzem. A to dlatego, że mało ostatnio sensownych zdjęć wykonywałem - znaczy sensownych w moim, bardzo specyficznym rozumieniu tego słowa. Może i sensownych, lecz na pewno kompletnie nieprzydatnych...... :)
Żeby migawka w moim 40d nie zardzewiała uwieczniłem na fotografiach (ku uciesze swojej własnej ale i również organizatorów i zawodników) kilka sportowych imprez. Powyżej garść zdjęć ze sportowego współzawodnictwa spod znaku małej i trochę większej piłki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















