Sobota. Czas sączy się leniwie. Fajnie się siedzi w kuchni. Można pogadać, poczytać gazetę, wypić pośniadaniową kawę - albo herbatę. Tylko ten facet z aparatem ciągle łazi i przeszkadza. No ale on już tak niestety ma i chyba mała szansa by się to mogło zmienić. (przeterminowana superia + canona 10qd + skaner z netto)
poniedziałek, 28 lutego 2011
czwartek, 24 lutego 2011
100czternaście
Hmmmm. Wczoraj zgłosiłem mój fotoblog do konkursu. Dostałem maila od organizatora - z automatu szły, bynajmniej nie dlatego, że takie jestem wyjątkowy ... :) No i wiedziony impulsem - bach trach i już - mój blog się ściga. Już po fakcie przejrzałem sobie innych. No i tu się uśmiechnę .......... i powiem tylko tyle, że potwierdza się coś o czym wiedziałem duuuużo prędzej -> fotografia to bardzo pojemna szuflada. I fajnie. Kiedyś napiszę tu krótką historię o galerii bezdomnej, zachodach słońca fotografowanych z balkonu i dyżurze który pełniła Kamila. To historia bardzo pouczająca. Przynajmniej jak dla mnie. Ale to będzie jeszcze za czas jakiś. A teraz jako ilustrację zaproponuję moje stareńkie zdjęcie, za które Keramodnor (staży bywalcy ophu wiedzą o kogo chodzi) dał mi pierwszą (i chyba jedyną 10). Z resztą bez "złotego parkingowego" to pewnie ta moja fotografia wcale by nie powstała.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



