Miło było bardzo. Dobrze mieszkać w pobliżu łeby. Dobrze mieć z kim wyskoczyć na mały, niezobowiązujący plener foto. Można się trochę "odkorować", powygłupiać a i czasem poważnie kilka zdań zamienić - a jak trzeba i jak się chce to w miłym towarzystwie pomilczeć. Aśka, Sławek - dzięki .... :)
Jeszcze w to nie mogę uwierzyć. W pierwszym meczu finałowym o drużynowe mistrzostwo polski w tenisie stołowym wygraliśmy po niesamowitym boju 3-2. I prowadzimy z Bogorią 1-0. Mimo wszystko nie jesteśmy faworytem. Ale co tam -> powtórzę za Wojtkiem - niech się teraz martwią rywale .... :)
Wczoraj był pierwszy dzień lata tej wiosny. No to posiedzieliśmy chwil kilka w ogródku u "dziewczyn" - jak to mówi Staszek - na tę okoliczność wykonałem kilka niezwykle artystycznych portretów .... :)