
Po prawie całym tygodniu spędzonym w łóżku (jakaś cholerna grypa się przyplątała) poszedłem wreszcie z rodzinką na krótki spacerek. Cel - plac zabaw przy starym basenie. Jako, że z rozpędu zabrałem aparat to i kilka zdjęć popełniłem nim jeszcze słońce zaszło.